Choć nie jestem seksu bombą i nie jeżdżę super Hondą, nie mam biustu XXL, i na koncie wielu zer. Jestem za to nietuzinkowa, niepowtarzalna i wyjątkowa. I drugiej takiej na całym świecie, choćbyście chcieli, nie znajdziecie.
Jeśli zobaczysz mnie uśmiechniętą w poniedziałek, to najprawdopodobniej oznacza, że obcy mnie zabili i przejęli moje ciało, by używać go jako przebrania.