Uwielbiam weekendy. Dni, kiedy jestem tylko dla przyjaciół, bez makijażu, z nieładem na głowie i sercem na dłoni. Nie muszę przejmować się pracą czy nauką, a najważniejszą rzeczą jest jak najszybsze upicie się do granic wytrzymałości.
Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor: - Kto wczoraj pił?! - pyta. Grobowa cisza, w pewnej chwili Janek mówi: - Ja piłem. - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty!
Nigdy nie paliłem. Nigdy nie piłem. Nigdy nie ćpałem. Nigdy nie złamałem prawa, ani innej osoby. Wstaw to na swoją tablicę, jeśli ktoś to polubi znaczy, że uważa kłamiesz.