Ksiądz zauważył pijanego Jasia i mówi: - Oj Jasiu chyba nie spotkamy się w niebie. - Naprawdę? - odpowiada Jasiu ze smutną miną. A co takiego ksiądz narobił?
Życie to nie konkurs na złożenie w grobie najzdrowszego ciała. Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć ze szklanką whisky w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, nawalony jak messerschmitt krzycząc... Ale to była jazda ja chcę jeszcze raz!